Podstawy efektywnego czytania

Czytanie stanowi jeden z fenomenów ludzkiej działalności i wbrew pozorom ta - wydawałoby się - prosta czynność jest bardzo złożonym, psychofizycznym procesem, który umownie dzieli się na trzy etapy podstawowe:

- czytanie zawartej w tekście informacji,
- zrozumienie jej,
- zapamiętanie.


Niekiedy podziały są bardziej szczegółowe jak np. proponowany przez P. Sygnowskiego (Sygnowski 2004) podział na siedem etapów:
- Rozpoznanie - czytelnik rozpoznaje alfabet. Etap ten zachodzi tuż przed rozpoczęciem fizycznej czynności czytania.
- Asymilacja - światło odbija się od drukowanego słowa do oka, a następnie przez nerw wzrokowy, trafia prosto do mózgu.
- Integracja wewnętrzna - łączenie wszystkich odczytywanych informacji z innymi, poznanymi wcześniej.
- Integracja zewnętrzna - łączenie dotychczasowej wiedzy z tym, co aktualnie się czyta. Proces ten odbywa się wedle schematu: czytanie, tworzenie odpowiednich powiązań, analiza, krytyka, ocena, wybieranie i odrzucanie uzyskanych informacji.
- Przechowywanie - w głównym magazynie informacji. - Gotowość i trwałość pamięci - umiejętność wydobywania z "magazynu" tego, co nam jest potrzebne, wtedy kiedy jest to konieczne. - Komunikowanie się - natychmiastowe lub późniejsze spożytkowanie zdobytej informacji, obejmuje: formy pisane, formy mówione, techniki twórcze (twórcza ekspresja, taniec, itp.), myślenie - stanowi proces zewnętrznej integracji.

Chcesz czytać 3 razy szybciej?


  • Poniżej omówiono pierwszy z trzech podstawowych etapów, czyli CZYTANIE.

    Można powiedzieć, że w procesie czytania aktywny udział biorą trzy organy zmysłów: analizator wzroku, mowy oraz słuchu. W szybkim czytaniu pierwszy odgrywa decydującą rolę: wzrokiem odbieramy bowiem 80- 90% informacji o świecie. Ponadto, kanał ten umożliwia przyswojenie znacznie większej ilości informacji niż kanał akustyczny, który ze swej natury nie jest tak pojemny, jak ten pierwszy. Zatem wielostopniowe przyswajanie informacji angażujące wszystkie bloki spostrzegania: wzrok, słuch i mowę nie tylko nie daje gwarancji lepszego opanowania przeczytanego tekstu, lecz wręcz posługiwanie się analizatorem mowy i słuchu (tzw. artykulacja, fonetyzacja) w szybkim czytaniu przeszkadza, wyraźnie ten proces hamując.

    Analiza procesu czytania poprzez badanie ruchów gałki ocznej wykazała, że wzrok nie ślizga się płynnie po tekście wiersz za wierszem. Stwierdzono, że oko porusza się skokami i "czyta" w czasie postojów (fiksacji). Ruch oka od jednej fiksacji do następnej jest nagłym drgnięciem i nazwany został ruchem migotania. Szybkość tych ruchów - nie kontrolowanych przez wolę w momencie przenoszenia wzroku - jest tak duża, że uniemożliwia wyraźne widzenie.

    Stwierdzenie braku spostrzegania podczas ruchów migotania (przenoszenie wzroku) nie oznacza jednak niewrażliwości oka na bodźce. W normalnych warunkach czytania bodźce te jednak pomijamy (prawdopodobnie ze względu na ich zakłócający wpływ). Gdybyśmy tego nie czynili, jasność widzenia tekstu czytanego byłaby zakłócona. W procesie czytania każde takie rozmyte wrażenie podczas ruchów oka pomiędzy fiksacjami spychamy konsekwentnie do zakamarków podświadomości, nie zdając sobie nawet sprawy z powstawania takich wrażeń.

    W rezultacie licznych eksperymentów wyliczono, że czas spostrzegania (percepcji) wynosi 93-95% całego czasu czytania (przerwy + ruchy). Oznacza to, że oczy czytającego człowieka w ciągu godziny przez około 56 minut są w bezruchu, podczas którego następuje spostrzeganie drukowanej informacji i przekazanie jej do mózgu. Równocześnie oko jest tak zbudowane, że w ciągu sekundy może wykonać maksymalnie pięć zatrzymań. Wynika stąd wniosek, że szybkość czytania zależy także od tego, jaka ilość informacji będzie spostrzeżona w momencie przerwy fiksacyjnej.

    "Szybkie czytanie" skrypt Szkoły Pamięci Wojakowskich